|
|
|
Myślenie o odchudzaniu a odchudzanie to dwie różne sprawy - "Gospodyni"
Pani Monika - włocławianka, schudła 50 kg w ciągu 7 miesięcy. Jeszcze rok
temu ważyła ponad 130 kg (przy wzroście 168cm - dop.autora), na łazienkowej
wadze brakowało skali. Pani Monika jest osobą z natury pogodną, więc żartem
mówi, że siedząc zajmowała 2/3 kanapy. Widziała jednak coraz więcej problemów
związanych ze swoją wagą. Miała kłopoty z doborem ubrania (pozostawało tylko szycie).
Smutno jej było chwilami, że nie może np. potańczyć
w dyskotece. Coraz częściej zaczęli krytykować ją bliscy, zwłaszcza ojciec, co
stało się dla niej sygnałem, że obce osoby mogą ją odbierać równie negatywnie.
Co gorsza - zaczęła mieć kłopoty ze zdrowiem: "kołatało jej serce, skakało ciśnienie,
bolały nogi...
Wprawdzie myślała o odchudzaniu, ale jak mówi - myślenie
o odchudzaniu a odchudzanie to dwie różne sprawy.
Pani Monika "kochała" jeść, co dziś określa
krytycznie: "żarłam, a nie jadłam". Na śniadanie paczka makaronu, dużo sosu, a
za godzinę chętnie, bez zastanowienia to samo.
Otyłość Moniki wynikała przede wszystkim z
łakomstwa. Już od dziecka miała nadwagę, a po ciąży i karmieniu znów przybyło
jej kilogramów. Gdy postanowiła się odchudzić, głodowała, jadła słone paluszki
i popijała gorzką kawą.
Jednak po utracie kilogramów, zaraz przybywało
nowych i to więcej, co dietetycy nazywają typowym efektem "Jo-Jo". Z pomocą
Monice przyszła pani Teresa - konsultantka Diety Cambridge z Włocławka,
proponując dietę bardzo niskokaloryczną. Na początku było ciężko - mówi pani
Monika - bo zamieniałam pełne talerze na 3 kubki dziennie (zupki i koktajle,
całkiem smaczne). Wierzyła jednak pani Teresie, która odnotowała w swojej
działalności nie jeden już sukces.
Pani Monika wiedziała, że dieta została opracowana
na Uniwersytecie w Cambridge i zapoznała się też z jej oceną kliniczną
specjalistów z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie. Dieta stawała się
z każdym dniem łatwiejsza, ubywało kilogramów, a Monika odzyskiwała wiarę
w siebie i możliwości schudnięcia. Była pewna zwycięstwa, a wskazówka wagi
pokazywała coraz mniej kilogramów.
Dziś jest ładną, szczupłą kobietą i - co ważne -
utrzymuje dotychczasowe wagę. Jej sukcesami zainteresowali się dziennikarze.
Ma już za sobą pierwsze wywiady i zdjęcia prasowe, wystąpiła w programie TV.
- To wspaniałe uczucie: być normalną, ruchliwą,
zgrabną osobą, ćwiczyć, tańczyć, kupować gotowe stroje w normalnych rozmiarach
i ... cieszyć się życiem - stwierdza.
Mój nowy styl życia i racjonalne odżywianie wydają
się dziś takie proste, choć jeszcze nie tak dawno myślałam, że jest to niemożliwe.
|