|
|
|
"Historia mojej tuszy" - Gospodyni, październik 2000
Rozmowa z panią Violettą P., która schudła 30 kg w ciągu trzech miesięcy.
- Kiedy postanowiłaś uporać się ze swoją nadwagą ?
- Od dziecka byłam osobą dobrze zbudowaną, ale nikt mi nigdy nie mówił, że ważę zbyt
dużo i - prawdę mówiąc - wcale mi ta nadwaga nie przeszkadzała. Dopiero gdy dowiedziałam
się od kuzynki, że w krótkim czasie schudła 7 kg, czyli tyle, ile chciała, zaczęłam interesować
się, jak jej się to udało.
- Wtedy usłyszałaś o diecie Cambridge ?
- Najpierw dowiedziałam się, że jest to dieta w proszku (przez zmieszanie z wodą otrzymuje
się posiłki: koktajle ,zupy), ale te informacje nie wystarczyły, abym zaczęła ją stosować.
Chciałam wiedzieć więcej, zaczęłam więc przeglądać różne czasopisma. Pewnego razu w
naszej lokalnej gazecie przeczytałam artykuł o Monice, która w ciągu kilku miesięcy
schudła aż 50 kilogramów, właśnie stosując dietę Cambridge, ale pod nadzorem konsultantki,
pani Teresy Jaskólskiej. Jej nazwisko nie było mi obce, gdyż prowadzi ona włocławski
Klub Kwadransowych Grubasów i redaguje rubrykę na temat prawidłowego odżywiania i odchudzania
w naszej lokalnej gazecie. Wtedy podjęłam decyzję, że poproszę panią Teresę o dokładne
informacje o tej diecie i że zacznę się odchudzać.
- Ile ważyłaś rozpoczynając dietę Cambridge ?
- Gdy zaczęłam się odchudzać, na początku września 1998 r. ważyłam 94 kg. Konsultantka
dokładnie poinformowała mnie o diecie, o wariantach jej stosowania, o ubytku masy ciała,
o tym jak przygotować się do diety i jak postępować w jej trakcie oraz bezpośrednio
po zakończeniu diety.
- Jak wyglądało twoje odchudzanie ?
- Zdecydowałam się na wariant, w którym dieta Cambridge jest jedynym źródłem odżywiania.
W moim przypadku oznaczało to przyjmowanie 420 kcal dziennie. Zgodnie ze wskazówkami
konsultantki, kupiłam na początek dwa opakowania. Zdziwiłam się bardzo, gdy po tygodniu
okazało się, że ważę mniej o 5 kg. Była to moja pierwsza dieta w życiu, ale byłam
przekonana, że uda mi się schudnąć. Pod koniec drugiego tygodnia pojechałam po
następne opakowanie. Konsultantka poinformowała mnie dokładnie, w jaki sposób powinnam
się odżywiać i co na pewien okres muszę wykluczyć ze swojego jadłospisu.
- Co było dalej ?
- Po etapie stosowania wyłącznie diety Cambridge rozpoczęłam następny etap, według
spisu posiłków, który dała mi konsultantka. Była to dieta 1000 kcal. W rezultacie
na Święta Bożego Narodzenia 1998 roku ważyłam aż 30 kg mniej! Moją siostrę z Berlina,
z którą długo się nie widziałam i która pamięta mnie jako osobę "przy kości" powitałam
w mini spódnicy, ze szczupłymi nogami.
- Jak sobie radziłaś z tuszą w następnych latach? Czy wróciłaś do poprzedniej wagi?
- Moim sukcesem (a także mojej konsultantki) jest to, że po upływie 1,5 roku od czasu,
gdy zaczęłam się odchudzać ważę 32 kg mniej, a w dodatku jem prawie wszystko. Zmieniłam
tylko swoje nawyki żywieniowe. Po dużej wadze pozostały mi tylko zdjęcia w albumie i...
kilka ubrań, które zachowałam sobie ku przestrodze i przypomnieniu, że kiedyś
ważyłam 94 kilogramy. Do tej pory utrzymuję też kontakt ze swoją konsultantką, która
pomogła mi wytrwać, zwłaszcza w pierwszym okresie diety Cambridge.
- Dziękuje za rozmowę.
|