e - odchudzanie
 
Dieta Cambridge po promocyjnych cenach! Wszystkie informacje na temat odchudzania i diety Cambridge

Dieta Cambridge:

Dieta Cambridge po promocyjnych cenach! Wszystkie informacje na temat odchudzania i diety Cambridge leczenie otyłości
Dieta Cambridge po promocyjnych cenach! Wszystkie informacje na temat odchudzania i diety Cambridge ogólne wiadomości
Dieta Cambridge po promocyjnych cenach! Wszystkie informacje na temat odchudzania i diety Cambridge skład diety
Dieta Cambridge po promocyjnych cenach! Wszystkie informacje na temat odchudzania i diety Cambridge sposób użycia
Dieta Cambridge po promocyjnych cenach! Wszystkie informacje na temat odchudzania i diety Cambridge najczęściej zadawane pytania
Dieta Cambridge po promocyjnych cenach! Wszystkie informacje na temat odchudzania i diety Cambridge informacje dla lekarzy
Dieta Cambridge po promocyjnych cenach! Wszystkie informacje na temat odchudzania i diety Cambridge dieta 1000 kalorii
Dieta Cambridge po promocyjnych cenach! Wszystkie informacje na temat odchudzania i diety Cambridge dieta 1200 kalorii
Dieta Cambridge po promocyjnych cenach! Wszystkie informacje na temat odchudzania i diety Cambridge dieta 1400 kalorii
Dieta Cambridge po promocyjnych cenach! Wszystkie informacje na temat odchudzania i diety Cambridge artykuły prasowe
Dieta Cambridge po promocyjnych cenach! Wszystkie informacje na temat odchudzania i diety Cambridge produkty diety Cambridge, kontakt
Dieta Cambridge po promocyjnych cenach! Wszystkie informacje na temat odchudzania i diety Cambridge Odchudzanie
Dieta Cambridge

 

      "Mąż znów jest o mnie zazdrosny" - Pani domu; nr27; 03.07.2000.

      Zaczęłam tyć po urodzeniu córki, 14 lat temu. Małgosia była niejadkiem, więc dojadałam to, co zostawiła. Żeby się nie marnowało - mówi pani Anna. - Tak to sobie tłumaczyłam, ale tak naprawdę po prostu lubiłam jeść. Dobrze i tłusto. Boczek pieczony, żeberka. Po obiedzie odpoczywałam na kanapie i podjadałam. Paluszki, cukierki. Kilogramów przybywało, a ja nawet nie myślałam o odchudzaniu. Bo i po co? Tak łatwo było się usprawiedliwić. "Mąż kocha mnie taką, jaką jestem" - mówiłam sobie. "Dzieciom moja tusza nie przeszkadza, w pracy nikt się ze mnie nie śmieje. A że czasem jakieś maluchy wołały za mną "grubas"? Kto by się tym przejmował! Przyjaciele zawsze mi mówili, że puszyści są sympatyczniejsi od chudzielców, bardziej pogodni, milsi. Tacy jak ja.
     W normalnych sklepach nie było dla mnie ubrań. Szukałam ich w sklepach dla puszystych. Wisiały tam tylko jakieś okropne, workowate sukienki - mówi pani Anna. - Ale nawet to nie było w stanie zmusić mnie do odchudzania.
     Owszem, czasem czułam się źle. Brakowało mi tchu, skakało ciśnienie, trudno mi było podbiec. "To minie" - mówiłam sobie. I mijało. A ja objadałam się dalej.
     Wszystko skończyło się wiosną ubiegłego roku. - Pamiętam, próbowałam kupić sobie buty na lato. Chciałam się schylić, żeby zapiąć pasek i... nie mogłam. Przestraszyłam się. "Oj, coś chyba ze mną nie tak" - pomyślałam. Wróciłam do domu i stanęłam na wadze. Wskazówka zatrzymała się na 106 kilogramach. To był szok. "Jestem potworem. Muszę coś z tym zrobić" - postanowiłam.
      Najgorsze były pierwsze 3 tygodnie diety.
  Dowiedziała się, że we Włocławku odbędzie się prezentacja specjalnej diety. - Na spotkaniu poznałam ludzi, którzy schudli 60-70 kilo. "Jeśli oni mogli, mnie też się uda" - pomyślałam.
     Nie było łatwo. Czasem aż skręcało ją z głodu. Przez cały dzień mogła zjeść tylko 3 porcje rozpuszczanego w wodzie proszku. To były jej śniadanie, obiad i kolacja. Po 3 tygodniach stanęła na wadze. Schudła 10 kilo. - Dopiero wtedy naprawdę uwierzyłam, że wygram ze swoją tuszą - mówi. - Dziś, po 8 miesiącach, ważę 70 kilo. Zamierzam zgubić jeszcze 10.
     Gdy teraz patrzę w lustro, wiem, że było warto.
  Pani Anna wie, że na zawsze musi zrezygnować z potraw, które tak lubiła. Ale nie będzie z tym kłopotów. Już dziś od boczku woli warzywa i owoce. W ogóle nie je ziemniaków, makaronu, pieczywa. - Warto było się męczyć - mówi. - Skończyły się skoki ciśnienia, nie wiem, co to zadyszka. Dawniej, gdy zepsuła się winda, wejście na szóste piętro zajmowało mi mnóstwo czasu. Co chwila musiałam się zatrzymać, żeby odpocząć. Dziś wcale nie korzystam z windy. Wreszcie mogę kupować ubrania w sklepach dla "normalnych".
     Zmieniło się całe moje życie. Czuję się młodsza, bardziej atrakcyjniejsza. I mąż zrobił się ostatnio zazdrosny...


Valid HTML 4.0 Transitional

Strona główna   -   Kontakt Do góry  Do góry